Są chwile, kiedy wszystko wydaje się być w porządku. Praca, dom, bliscy. A mimo to w środku pojawia się napięcie. Trudno się rozluźnić, ciało pozostaje w gotowości, a myśli nie dają odpocząć.
Nie zawsze potrafimy wskazać konkretną przyczynę. Czasami lęk jest odpowiedzią na aktualne wydarzenia, przewlekły stres czy trudne doświadczenia. Bywa jednak, że pojawia się również wtedy, gdy wydaje się, że "nic się nie dzieje".
W pracy metodą ustawień systemowych patrzymy na ten stan nie tylko przez pryzmat własnej historii, ale także historii całego systemu rodzinnego.
Dorastamy w rodzinach, które przekazują nam znacznie więcej niż kolor oczu czy charakter. Przekazują również sposób przeżywania świata, relacji, bezpieczeństwa i zaufania.
W wielu rodzinach były wydarzenia, o których niewiele się mówiło. Nagłe straty, wojna, emigracja, odrzucenie, trudne dzieciństwo, choroby czy niewypowiedziany ból.
Nie oznacza to, że automatycznie przejmujemy cierpienie naszych przodków. Jednak doświadczenie wielu terapeutów pracujących metodą ustawień systemowych pokazuje, że niektóre emocjonalne wzorce mogą być nieświadomie powielane przez kolejne pokolenia.
To właśnie temu przygląda się praca systemowa.
W ustawieniach systemowych nie walczymy z lękiem.
Traktujemy go jak informację.
Zamiast pytać:
"Jak się go pozbyć?"
częściej pojawia się pytanie:
"Co ten lęk próbuje mi pokazać?"
Być może chronił Cię przez wiele lat.Być może był potrzebny w Twoim dzieciństwie.Być może przypomina o czymś, co w rodzinie nigdy nie zostało zauważone.
Sam lęk nie jest problemem. Problemem bywa to, że pozostajemy z nim sami i nie rozumiemy jego źródła.
Ustawienia systemowe to metoda pracy, która pozwala spojrzeć na relacje rodzinne z szerszej perspektywy.
Podczas sesji nie analizujemy wyłącznie wydarzeń z życia. Zwracamy uwagę również na to, jakie miejsce zajmujemy w swoim systemie rodzinnym oraz jakie nieświadome lojalności mogą wpływać na nasze decyzje, emocje czy relacje.
Często już samo zobaczenie pewnych zależności przynosi ulgę.
Nie dlatego, że wszystko nagle znika.
Dlatego, że zaczynamy rozumieć.
Każda osoba przeżywa ustawienia inaczej.
Dla jednych jest to przede wszystkim głęboki wgląd.
Dla innych poczucie większego spokoju.
Niektórzy po raz pierwszy dostrzegają historię swoich rodziców lub dziadków z zupełnie innej perspektywy. Pojawia się więcej współczucia, mniej oceniania i większa zgoda na to, co było.
To nie oznacza zapomnienia czy usprawiedliwiania trudnych wydarzeń.
To raczej odzyskanie własnego miejsca w życiu.
Nie zawsze.
To metoda rozwoju osobistego, która może być wartościowym uzupełnieniem własnej drogi, ale nie zastępuje psychoterapii ani leczenia psychiatrycznego.
Jeżeli ktoś doświadcza ostrego kryzysu psychicznego lub wymaga specjalistycznej opieki medycznej, w pierwszej kolejności warto skorzystać z pomocy lekarza psychiatry lub psychoterapeuty.
Jeżeli natomiast czujesz, że chcesz lepiej zrozumieć siebie, swoją rodzinę i powtarzające się w życiu schematy, ustawienia systemowe mogą być jedną z dróg do takiego poznania.
Czasami największą zmianą po sesji nie jest spektakularna transformacja.
Bywa nią spokojniejszy oddech.
Więcej zaufania do siebie.
Łatwiejsze stawianie granic.
Mniejsze napięcie w codziennych sytuacjach.
Albo po prostu poczucie, że nie musisz już dźwigać wszystkiego sam.
To właśnie dlatego wiele osób decyduje się na tę formę pracy. Nie po to, by znaleźć kogoś winnego, ale by z większą łagodnością spojrzeć na swoją historię i odzyskać kontakt ze sobą.
Jeżeli od dłuższego czasu towarzyszy Ci napięcie, trudne emocje lub powtarzające się życiowe schematy, być może warto przyjrzeć się im z szerszej perspektywy.
Ustawienia systemowe nie dają gotowych odpowiedzi, ale mogą stworzyć przestrzeń do zobaczenia tego, czego wcześniej nie było widać.
Czasem właśnie od takiego spokojnego spojrzenia zaczyna się prawdziwa zmiana.
Facylitatorka ustawień systemowych metodą Hellingera Ewelina Sornat
Podpowiedź:
Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium